


Nie wiem czy Wy, drodzy czytelnicy i odwiedzajacy, tez macie tak jak ja, iz z roku na rok wakacje staja sie coraz ciekawsze i weselsze. Zapowiadało sie ze bedzie marnie, pogoda byla niezabardzo i ogolnie samotnie było. Dopiero sierpien przyniosl ze soba nadzieje. Wiele rzeczy mi sie zmienilo na lepsze w tych ostatnich tygodniach. I dziekuje za to serdecznie ;) Popracowalem, ponudzilem sie, zdobylem nowe doswiadczenie, popodrozowalem, poodpoczelem, poznalem nowych ludzi i jestem pełem sil do walki o lepszy byt. Hej ho!
Ostatnimi czasy znow wybyłem z domu i wraz z Żoną i Wroną wyruszyliśmy nad Jezioro Klimkowskie znalesc troche spokoju i wytchnienia. Zatrzymalismy sie w Kunkowy, a dokladniej w ujsciu ( nie Usciu huehie) rzeczki czy tez potoku Przysłup. Znalezlismy tam przytulne miejsce z dachem nad stolem, landryna i z dala od cywilizacji. Trzy dni tam zabawilismy. Po zaopatrzenie jezdzilismy stopem do Teresowego U(j)scia (a wogle to u Tereski to by stalymi bywalcami jestesmy) Raz jechalismy z panem lesniczym, raz z gluchym dziadkiem i mlaskajasa babcia, a innym zaś razem z mlodym kierowca ciezarowki. Woda ciepła lecz dosc mętna. Wodowalismy kilka statkow: tratwe, ktora marnie plywala, kilka wystruganych kawałków drzewna z prowizorycznym żaglem i piekny jacht "Ala" pływający doskonale, niczym Sokół Maltański. Podczas tych blogich dni wypalilismy tez kilka ognisk, poogladalismy piekne zachody słonca oraz dyskutowalismy na trudne tematy mlodosci. I tym razem Szczescie czuwało nad pogodą. Ha, wkoncu nosze je zawsze ze soba przypiete do plecaka. Mam nadzieje ze moc Szczescia nie skoncy sie wraz z 31 sierpnia ... Eh co ja bredze, przecie wszystko rysuje sie w radosnych barwach ;)
ps. Browar Dzikie Beskidzkie reaktywacja!! juz za miesiac nowa odsłona, premiera nowego niepowtarzalnego smaku i... bonus w postaci nowego trunku!!
Te notki ostatnio jak z rękawa Ci wylatują (czy jak to się mówi)!
OdpowiedzUsuńJakiż to pech, że teraz na maturę nie można nosić maskotek i innych dupereli, bo nasze Szczęście, to trzeba by rozciąć na pół i zanieść w maju na egzamin! Mielibyśmy po 100% z wszystkiego, potem Kraków i te sprawy. Bo pięknie działa znalezisko beskidzkie ( tudzież z bez kitu). Eee, nie skończy się wraz z 31 sierpnia. Ostatnio tak miło, że to się tak skończyć nie może.
choć nie chcę znów nadużywać słowa epickie, te zdjęcia dokładnie takie są! w tym wypadku o nadużyciu mowy nie ma ;)
OdpowiedzUsuńWycieczkę radosną mieliście i dobrze, że miło spędziliście czas, ot co.