25 lipca 2010

pochmurnie miedzy kamolami


Spalilo mnie cholera w tej bulgaryji. Goraco tam i sucho jak pieprz. A zdjecia jak to zwykle u mnie bywa mogly byc lepsze ;/ Jak bede mial humor to porobie cos z nimi i pokaże wszystkim. Jeszcze nie zrobilem nic z poprzednimi zdjeciami z wypadu wraz z Wirem. A humoru nie mam bo cos ostatnio nic mi nie wychodzi i wogle zastój straszny. I jeszcze kapusniak.
A tak wogle to cza w gory, w plener isc, powedrowac. Cza sie zebrac i wykorzystać ten nie długi wolny czas.

macie Bambine



1 komentarz:

  1. sądzę, że na humor będzie dobry jakiś pilsner :) nawet nie jakiś tylko ten konkretny ;

    OdpowiedzUsuń