27 grudnia 2010

zmina mgła




świeta, swieta i po tych swietach.
Jak to zwykle bywa czas swietowania szybko sie skonczyl. Teraz cza wyleczyc przejedzony brzuch.
Taka mgla zastala nas w wigilije. Utrzymywała sie caly dzien.
ps. a moze glodni jestescie? zjedlibyscie cos?
ps2. z nowymi sluchawkami czas plynie milej

10 komentarzy:

  1. Pamiętaj, że nikt się nie zna na sztuce. Czy to jest moja poezja, czy to Twoje zdjęcia (pieprzony artysta!), to i tak się nikt nie zna.

    OdpowiedzUsuń
  2. ale ja nie chce zeby to byla sztuka bo nie jest, chce tylko zeby zdjecia byly fajne, zeby dawaly radosc z patrzenia

    OdpowiedzUsuń
  3. Michał, ale sztuka jest wszędzie! My jesteśmy sztuką! Każdy Twój oddech to sztuka! Jak puszczasz bąka to to też jest sztuka. Dlaczego? Ponieważ jesteśmy dziełami sztuki!

    OdpowiedzUsuń
  4. ty tu boga w to nie mieszaj, nie chce byc postrzegany jako pieprzony artysta, chce cieszyc ludzi i siebie zarazem

    OdpowiedzUsuń
  5. To nie Bóg, to A B S O L U T!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie chcesz być tak postrzegany? Wydaje mi się że już jesteś.

    OdpowiedzUsuń
  7. ehh, kurde :( czlowiek sie stara z calych sil i dupa

    OdpowiedzUsuń
  8. Ajajajaj! Ty nie jesteś pieprzonym artystą.

    OdpowiedzUsuń
  9. Starać się żeby nie być artystą? Dziwne. Ale ja tam się na tym nie znam kto jest kim i w jakim celu. Milknę więc.

    OdpowiedzUsuń